Aplikacja aparatu Adobe Indigo, stworzona z myślą o naturalnym wyglądzie zdjęć, otrzymuje zestaw narzędzi generatywnego AI o nazwie 'AI Playground'. Narzędzia nie korzystają z własnych modeli Firefly i są testowane na małej grupie użytkowników.
Adobe Indigo już samą swoją filozofią podbija serca fotografów: aplikacja aparatu, która stawia na naturalny, filmowy wygląd zdjęć, dostaje teraz zastrzyk generatywnego AI. Nowe narzędzia zebrane pod szyldem "AI Playground" to obietnica twórczego placu zabaw, gdzie surowe kadry mogą zyskać zupełnie nowe życie. Brzmi jak połączenie analogowej duszy z cyfrową superinteligencją.
I tu wchodzi sceptyk z kubkiem zimnej kawy. Po pierwsze, "AI Playground" nie korzysta z własnych modeli Firefly, czyli flagowej technologii Adobe. Skąd zatem pochodzi silnik napędzający te narzędzia? To pytanie, które powinno interesować każdego, kto dba o prywatność swoich zdjęć i dane. Po drugie, funkcje trafiają na razie tylko do wąskiego grona testowych użytkowników, co oznacza, że na ocenę jest jeszcze za wcześnie. Kiedy firma celowo omija własne, dopracowane modele, warto zapytać: czy to eksperyment pełen możliwości, czy próba ukrycia czegoś, czego Firefly jeszcze nie potrafi?
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule.


Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google