Media społecznościowe zalewają fałszywe obrazy rzekomo 'wyostrzone przez AI', przedstawiające tragiczne wydarzenia z Krakowa. To niebezpieczna dezinformacja wynikająca z niezrozumienia działania generatywnej sztucznej inteligencji, która nie odtwarza rzeczywistości, lecz ją halucynuje.
AI potrafi dziś zdziałać cuda z rozmytym zdjęciem, wyciągając szczegóły tam, gdzie ludzkie oko widzi tylko pikselową papkę. To fascynująca technologia, która w dobrych rękach służy nauce, medycynie i kryminalistyce. Problem zaczyna się wtedy, gdy media społecznościowe zatapiają się w falach "wyostrzonych" obrazów z Krakowa, bo generatywna AI nie odtwarza rzeczywistości, lecz ją wymyśla, wypełniając luki własną, statystyczną halucynacją.
To trochę jak świadek, który zamiast powiedzieć "nie pamiętam", z pełnym przekonaniem dopowiada szczegóły, których nigdy nie widział. Zanim więc następnym razem udostępnisz "wyostrzone" zdjęcie jako dowód czegokolwiek, zadaj sobie jedno pytanie: czy widzisz prawdę, czy tylko to, co algorytm postanowił sobie dopowiedzieć?
<em



Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google