Sam Altman ostrzega, że modele AI odkrywają luki bezpieczeństwa na poziomie sprzętowym, wykraczające poza znane scenariusze zagrożeń. Stwierdził wprost, że nie wierzymy już, że będziemy w stanie po prostu łatać wszystkie błędy.
Wyobraź sobie, że zatrudniasz do ochrony banku kogoś, kto nagle zaczyna znajdować ukryte tunele, o których nie wiedział nawet architekt budynku. Dokładnie tak działa AI w rękach bezpieczeństwa sprzętowego: modele odkrywają luki zakopane głęboko w krzemie, do których ludzcy hakerzy jeszcze nie dotarli. Sam Altman przyznaje wprost, że era prostego "załataj i zapomnij" właśnie się kończy.
Ale tu zaczyna się dyskomfort: jeśli AI potrafi te błędy znajdować, to kto zagwarantuje, że robi to wyłącznie po naszej stronie barykady? Pytanie, które Altman zostawia bez odpowiedzi, jest chyba ważniejsze niż sam alarm.
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule.



Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google