Autor przez 6 tygodni prowadził anonimowe konto z wygenerowaną twarzą AI, używając APOB AI, ElevenLabs i CapCut, by sprawdzić czy 'pasywny dochód' z takich kont to mit czy rzeczywistość. Okazało się, że to nowa forma pracy na zlecenie z AI jako pośrednikiem.
Wyobraź sobie: wirtualna twarz wygenerowana przez AI, głos pożyczony od algorytmu, a całość sklejona w CapCucie. Brzmi jak science fiction, ale pewien odważny eksperymentator przez sześć tygodni prowadził dokładnie takie konto, używając narzędzi APOB AI i ElevenLabs, by sprawdzić, czy obiecany "pasywny dochód" to złoty sen czy ściema.
Odpowiedź? Ani jedno, ani drugie. Okazało się, że za fasadą cyfrowego awatara kryje się coś bardzo staroświeckiego: zwykła praca. AI nie jest tu magiczną maszyną do drukowania pieniędzy, lecz nowym pośrednikiem, który zmienia formę wysiłku, ale go nie eliminuje. Pytanie, które zostaje, jest jednak niekomfortowe: skoro za tym kontem stoi człowiek ukryty za cudzą twarzą, gdzie kończy się kreatywność, a zaczyna zwykłe oszustwo?
To streszczenie prz



Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google