Google ograniczył dostęp do funkcji podsumowań generowanych przez AI dla części użytkowników. Firma bada sytuację po znacznym spadku wartości akcji.
Google od lat sprzedawało nam wizję AI jako nieomylnego asystenta, który skondensuje internet do jednego zgrabnego akapitu. Podsumowania generowane przez sztuczną inteligencję miały być jak osobisty redaktor naczelny zawsze pod ręką, zawsze gotowy, zawsze pewny siebie.
Tymczasem po znacznym tąpnięciu kursu akcji firma cicho przykręca kurek i "bada sytuację", co każe zapytać wprost: czy to technologia wymagająca dopracowania, czy produkt wypuszczony za wcześnie pod presją wyścigu z konkurencją, a teraz chowany do szuflady, kiedy rachunek wystawia nie recenzent, lecz giełda?
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule.



Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google