Index Ventures zrezygnował z planowanej inwestycji w startup AI Town po tym, jak wspierany przez nich Instinct zgłosił konflikt interesów. Town ostatecznie zebrał 90 mln dolarów przy wycenie 1 mld dolarów, ale skład inwestorów zmienił się w ostatniej chwili.
Startup Town zdołał zebrać 90 milionów dolarów i wbić się w grono jednorożców, co samo w sobie byłoby tylko kolejnym sukcesem z długiej listy. Ale prawdziwy smaczek kryje się w kulisach: Index Ventures, jeden z najbardziej prestiżowych funduszy w Europie, wypadł z rundy w ostatniej chwili, bo ich własny portfelowy Instinct podniósł alarm o konflikcie interesów. To jak gdy zaproszony gość weselny rezygnuje z miejsca przy stole, bo okazuje się, że zna pana młodego zbyt dobrze.
Finał jest pozornie szczęśliwy (Town zebrał kasę, wycena robi wrażenie), ale warto zapytać głośno: ile podobnych napięć tli się w cieniu innych megafunduszy, które jednocześnie obstawiają kilka koni w tym samym wyścigu? I czy "konflikt interesów" to był szlachetny gest, czy po prostu sygnał, że w świecie AI coraz trudniej unikać deptania


Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google