Użytkowniczka twierdzi, że asystent Meta AI wyświetlił usuniętą fotografię i na jej podstawie zdołał ustalić jej lokalizację, co wywołało ogromne oburzenie i obawy o prywatność.
Wyobraź sobie asystenta AI, który nie tylko odpowiada na pytania, ale potrafi wyciągnąć z cyfrowego niebytu zdjęcie, które już dawno skasowałeś, a potem wskazać na mapie, gdzie zostało zrobione. Dokładnie tego miała doświadczyć jedna z użytkowniczek Meta AI, a jej historia rozeszła się po sieci jak iskra w suchym lesie, rozpalając gorącą dyskusję o tym, jak głęboko systemy AI sięgają w nasze prywatne dane.
Zanim jednak poddamy się fali oburzenia lub zachwytu, warto zatrzymać się z jednym prostym pytaniem: czy to, co opisuje użytkowniczka, faktycznie się wydarzyło dokładnie tak, jak twierdzi, a jeśli tak, to skąd Meta AI w ogóle miała dostęp do usuniętego zdjęcia?
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule



Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google