Zespół Duke Quantum Center zasymulował na komputerze kwantowym rozpad struny – proces, w którym energia między oddalającymi się składnikami materii prowadzi do powstawania nowych cząstek. To przełomowy krok w rozumieniu fundamentalnych mechanizmów tworzenia materii.
Wyobraź sobie, że możesz odtworzyć na komputerze sam moment narodzin materii, ten ułamek sekundy, gdy energia zamienia się w cząstki. Naukowcy z Duke Quantum Center właśnie tego dokonali, symulując rozpad struny, czyli fundamentalny proces, w którym oddalające się od siebie składniki materii "pożyczają" energię z próżni i tworzą coś z (prawie) niczego. To brzmi jak science fiction, a jednak dzieje się w laboratorium.
Zanim jednak zaczniemy świętować, warto zadać jedno niewygodne pytanie: symulacja to nie rzeczywistość, a komputer kwantowy operuje w warunkach tak odległych od wnętrza gwiazdy czy zderzacza cząstek, że droga od "odtworzyliśmy to na ekranie" do "rozumiemy, jak działa wszechświat" może okazać się dłuższa niż ktokolwiek przyznaje.
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI



Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google