Norweski dziennik 'Aftenposten' ujawnił, że co trzeci projekt poselski w parlamencie zawiera tekst wygenerowany przez AI. W pięciu przypadkach całe projekty ustaw – w tym o ochronie praw autorskich przed AI – napisała sztuczna inteligencja.
Norwegia właśnie serwuje nam skandal z gatunku tych, które chciałoby się wymyślić do powieści science fiction, a które okazują się zwykłą rzeczywistością: co trzeci projekt poselski w tamtejszym parlamencie zawiera tekst wygenerowany przez AI, a w pięciu przypadkach całe ustawy napisała maszyna. Wisienką na tym osobliwym torcie jest ustawa o ochronie twórców przed AI, którą... napisała AI.
Można się śmiać, można kiwać głową z niedowierzaniem, ale zostaje jedno niewygodne pytanie: jeśli prawnicy i politycy powierzają maszynom pisanie przepisów regulujących właśnie te maszyny, to kto tak naprawdę decyduje o kształcie prawa (i czy ktokolwiek to jeszcze czyta przed głosowaniem)?
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule.



Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google