Setki prywatnych rozmów użytkowników z chatbotem Claude od Anthropic były przez pewien czas indeksowane przez Google i dostępne publicznie. Wśród ujawnionych danych znajdowały się informacje osobowe oraz zawodowe.
Wyobraź sobie, że szepczesz coś do ucha zaufanemu asystentowi, a okazuje się, że robisz to na środku rynku. Dokładnie tak poczuli się użytkownicy Claude'a od Anthropic, gdy setki ich prywatnych rozmów, zawierających dane osobowe i zawodowe, przez pewien czas leżały otworem w indeksie Google, dostępne dla każdego, kto wiedział, czego szukać.
Chatboty sprzedają nam wizję dyskretnego, inteligentnego pomocnika, ale warto zadać sobie fundamentalne pytanie: czy naprawdę wiemy, gdzie trafiają nasze słowa, zanim ktoś znajdzie je w wyszukiwarce?
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule.


Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google