SpaceX prowadzi wewnętrzne rozmowy o zakupie danych klientów i operacyjnych od upadających lub nieistniejących startupów, traktując je jako tańsze źródło do trenowania modeli AI. Firma Elona Muska szuka w ten sposób alternatywy dla droższych zbiorów danych.
SpaceX wpadło na pomysł godny cyfrowego poszukiwacza złota: zamiast drogo wydobywać dane, można je odkupić od startupów, które właśnie toną. To trochę jak skup używanych ksiąg wieczystych po bankructwach, tyle że zamiast nieruchomości mamy surowe, treściwe informacje gotowe do nakarmienia modeli AI. Sprytne, tanie i błyskotliwie pragmatyczne.
Tylko że te dane należały kiedyś do prawdziwych klientów, którzy zgadzali się na ich zbieranie w zupełnie innym celu i przez zupełnie inny podmiot. Pytanie brzmi nie "czy to legalne?", lecz "czy ktokolwiek zapytał tych ludzi o zgodę?"
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule.


Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google