W inżynierii oprogramowania pojawia się nowy rodzaj długu – 'dług intencji', czyli brak udokumentowanych celów i uzasadnień decyzji projektowych. W erze agentycznych systemów AI jest to szczególnie kosztowne, bo agenci nie mogą go spłacić za nas.
Agenci AI to marzenie każdego programisty: oddeleguj zadanie, odbierz gotowy wynik. Tylko że te cyfrowe asystenty działają jak nowi pracownicy wrzuceni do projektu bez żadnego onboardingu, czytają kod, ale nie widzą intencji, rozumieją "co", lecz nie "dlaczego". I tu pojawia się "dług intencji": nieudokumentowane cele i uzasadnienia decyzji projektowych, które przez lata spokojnie leżały odłogiem, bo ludzie jakoś się dogadywali.
Problem w tym, że zanim zachwycimy się wizją agentów spłacających nasz techniczny dług, warto zapytać: kto i kiedy znajdzie czas, żeby najpierw ten dług intencji udokumentować? Bo jeśli tego nie zrobimy, nasz błyskotliwy agent będzie jedynie sprawniej powielał stare błędy.
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym art


Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google