Firmy rozwijające sztuczną inteligencję coraz częściej zatrudniają wysoko wykwalifikowanych specjalistów – lekarzy i prawników – do adnotacji danych i trenowania modeli AI. Oferują im stawki sięgające 400 dolarów za godzinę.
Wyobraź sobie: zamiast przyjmować pacjentów albo przeglądać akta, siedzisz wygodnie i uczysz algorytm, co jest mądrą diagnozą, a co medycznym nonsensem. Za 400 dolarów za godzinę. Firmy AI odkryły, że same dane to za mało, potrzebują ludzkiej ekspertyzy na najwyższym poziomie, żeby modele nie opowiadały bzdur w kwestiach zdrowia czy prawa.
Ale jest jedno niewygodne pytanie, które samo się nasuwa: czy specjalista, który za sowite wynagrodzenie uczy AI swojego zawodu, nie pracuje właśnie nad tym, by za kilka lat ta sama AI wyrugowała go z rynku?
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule.



Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google