Google usunęło funkcję w Google Earth, która pozwalała użytkownikom edytować zdjęcia satelitarne za pomocą promptów tekstowych. Narzędzie zostało wycofane po tym, jak badacz pokazał, jak łatwo można nim tworzyć dezinformujące deepfake'i rzeczywistych miejsc, np. dodając uchodźców przy granicy czy kratery bomb przy szpitalach.
Wyobraź sobie narzędzie, które pozwala przepisać wygląd Ziemi jednym zdaniem. Google przez chwilę właśnie to oferowało: edycję satelitarnych zdjęć w Google Earth za pomocą prostego tekstu. Brzmi jak futurystyczna zabawka dla urbanistów, dziennikarzy i badaczy.
Problem w tym, że ta zabawka okazała się bronią gotową do użycia. Badacz pokazał, jak w kilka chwil można "dopisać" do mapy uchodźców przy granicy albo kratery bomb obok szpitala, tworząc fałszywe dowody zbrodni lub kryzysów. Google wycofało funkcję po jednym dniu, ale prawdziwe pytanie brzmi: dlaczego ktokolwiek wypuścił to na świat bez wcześniejszego sprawdzenia, co zrobi z tym pierwszy lepszy złośliwy użytkownik?
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule.


Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google