Apple wbudowało w iOS 27 system uczenia maszynowego wykrywający treści nieodpowiednie podczas połączeń FaceTime, jednak algorytm jest zbyt agresywny i błędnie rozmywa obraz przy słabym oświetleniu lub obecności zwierząt. Użytkownicy mogą ręcznie dostosować ustawienia filtra, by przywrócić normalne działanie wideo.
Apple wbudowało w iOS 27 strażnika z uczeniem maszynowym, który podczas FaceTime'a ma wyłapywać nieodpowiednie treści w obrazie wideo. Brzmi jak przyszłość prosto z laboratorium, prawda? Problem w tym, że algorytm okazał się nadgorliwym cenzorem: rozmywa obraz przy słabym świetle albo gdy w kadrze pojawi się domowy kot czy pies, zamieniając rodzinną rozmowę w artystyczną mgłę.
Na szczęście Apple dało użytkownikom możliwość ręcznego przykręcenia tego filtra w ustawieniach. Ale tu pojawia się niewygodne pytanie: skoro system ochrony treści trzeba natychmiast przykręcać, żeby telefon działał normalnie, to czy w ogóle był gotowy do wypuszczenia na miliony urządzeń?
To streszczenie zostało przygotowane przy pomocy narzędzi AI na podstawie źródła. Pełną treść znajdziesz w oryginalnym artykule.

Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google