Anthropic wprowadził system znakowania wodnego w Claude, który pozwala wykrywać treści generowane przez AI. Część użytkowników skarży się w mediach społecznościowych, że nowa funkcja uniemożliwia im oszukiwanie w pracy i na zajęciach.
Anthropic właśnie wbudował w Claude coś w rodzaju cyfrowego odcisku palca: system znaków wodnych, który pozwala rozpoznać teksty wyprodukowane przez AI. To krok, na który środowisko akademickie i pracodawcy czekali jak na zbawienie, bo wreszcie pojawia się narzędzie zdolne odróżnić ludzką pracę od tej "wygenerowanej za jednym kliknięciem".
Tyle że w mediach społecznościowych zawrzało, bo część użytkowników otwarcie przyznaje, że nowa funkcja skutecznie uniemożliwia im oszukiwanie w pracy i na zajęciach. I tu pojawia się pytanie, które warto zostawić sobie na dłużej: czy firma, która zarabia na sprzedaży dostępu do modelu, powinna jednocześnie być strażnikiem uczciwości jej użytkowników, a jeśli tak, to kto dokładnie kontroluje te dane o "wykrytych oszustwach"?
To streszczenie przygotowane przez zespół dzis.


Co o tym myślisz?
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Zaloguj się do dzis.ai
Komentuj, zachowaj swoją passę, dołącz do dyskusji.
G Kontynuuj z Google